ul. Portowa
Strona główna arrow 1939 Wojna arrow Wysiedlenia arrow Wysiedlenia z ziem zachodnich
Wysiedlenia z ziem zachodnich Drukuj Email
Zamieszczamy referat dr hab. Andrzeja Gąsiorowskiego, który był wygłoszony w dniu 19.XI.2002r. na sesji popularnonaukowej – "Wysiedlenia Polaków z Gdyni w latach 1939 – 1945 przez okupanta niemieckiego" i ukazał się drukiem nakładem Stowarzyszenia Gdynian Wysiedlonych tomie zawierającym materiały z sesji w roku 2002 i 2003, Gdynia 2006.

WYSIEDLENIA Z ZIEM ZACHODNICH RZECZYPOSPOLITEJ W OKRESIE OKUPACJI NIEMIECKIEJ

(ze szczególnym uwzględnieniem Pomorza)

dr hab.
Andrzej Gąsiorowski
Muzeum Stutthof
w Sztutowie


Po wojnie w zasadzie nie zbierano systematycznie relacji i wspomnień od osób wysiedlonych z ziem zachodnich. Pewnym wyjątkiem był konkurs ogłoszony jesienią 1970 roku przez Rozgłośnię Poznańską Polskiego Radia i redakcję "Głosu Wielkopolskiego", na który napłynęło ponad 240 prac, głównie z Wielkopolski. Część z nich została opublikowana.1

Wysiedlenia z polskich ziem zachodnich przedstawiono w szeregu pracach o różnym charakterze. Część z nich poświęcona była głównie tej problematyce, w pozostałych – dotyczących szerszych zagadnień – wysiedlenia omawiano na szerszym tle. Ze względu na charakter referatu i ograniczenia objętościowe zrezygnowano z szczegółowego omówienia tych prac. Wspomnieć tylko wypada najważniejsze z nich, których autorami byli: S. Adamski2, M. Broszat3, W. Jastrzębski4, C. Madajczyk5, C. Łuczak6, D. Dąbrowska7. Opublikowano także dokumenty obrazujące m.in. problem wysiedleń.8

Wysiedlenia z miast i powiatów, czy nawet wsi zostały także omówione – ze zrozumiałych względów dość ogólnikowo – w monografiach tych miejscowości. W odniesieniu do Pomorza wymienić można przykładowo: Brusy, Bydgoszcz, Dziemiany, Gdynię, Lipusz, Rumię, Toruń, Wejherowo.

Wysiedleń dokonanych przez Niemców w Gdyni w okresie okupacji nie można omawiać bez uwzględnienia szerszego tła. Poza generalnymi planami, formułowanymi przez organy centralne w odniesieniu do wszystkich ziem położonych na wschód od Trzeciej Rzeszy i ludności je zamieszkałych (kwestie te omówione zostały w poprzednim referacie), istniały wprowadzane stopniowo w życie rozstrzygnięcia odnoszące się do polskich ziem zachodnich, będące elementem tych zasadniczych decyzji.

Przemieszczanie się ludności z ziem zachodnich w kierunku centrum Polski – przybierające formę masowego uchodźstwa – zapoczątkowane zostało spontanicznie już we wrześniu 1939 roku na skutek pogłosek o terrorze stosowanym przez wkraczające na tereny polskie oddziały niemieckie. Wielu spośród mieszkańców Polski zachodniej, po opuszczeniu swych dotychczasowych stałych miejsc pobytu na Pomorzu, w Wielkopolsce i na Śląsku, nie powróciła już tam do końca okupacji.

Pierwsze rozstrzygnięcia co do losów Polaków z ziem zachodnich Rzeczypospolitej zapadły już we wrześniu 1939 roku. Początkowo dotyczyły one fizycznej eliminacji inteligencji polskiej i przedstawicieli warstwy przywódczej. W drugiej połowie września 1939 roku – już po wyjaśnieniu sytuacji militarnej – wysunięto dalsze plany w odniesieniu do pozostałej części społeczności polskiej. Zgodnie z nimi z ziem polskich, wchodzących wcześniej w skład prowincji pruskich, wysiedleni mieli być wszyscy Polacy, którzy przybyli tam po 1918 roku (na Pomorze po 1919 roku). Niemcy  nie mieli jeszcze wtedy szczegółowych planów, jednak zarówno akcja eksterminacyjna jak i wysiedlenia były związane z planem germanizacji  zachodnich ziem polskich oraz osadzeniem na tym terenie już w niedalekiej przyszłości znacznej liczby Niemców.

Według dyrektyw sformułowanych podczas konferencji w Berlinie 21 września 1939 roku dowódcy grup operacyjnych policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa (Einstzgruppen Sichercheitspolizei und SD), operujących na zapleczu walczących w Polsce armii niemieckich, mieli przygotować m.in. propozycje, dotyczące masowych wysiedleń Polaków oraz Żydów.

Przebieg wysiedleń na polskich ziemiach zachodnich miał różny przebieg w zależności od poszczególnych regionów, chociaż można dostrzec pewne prawidłowości. Zasadniczo bowiem wyodrębnić można dwa rodzaje wysiedleń. Początkowo były to wysiedlenia tzw. "dzikie", nie objęte centralnymi planami i dokonywane z inicjatywy lokalnych władz niemieckich. Rozpoczęto je już w pierwszych tygodniach okupacji i trwały one do końca listopada 1939 roku. W ich ramach wywieziono pojedyncze osoby oraz rodziny. Drugi rodzaj wysiedleń stanowiły masowe i planowe akcje, inspirowane i kierowane przez centralne władze administracji niemieckiej.10

Warto więc omówić nieco szerzej wysiedlenia z pierwszego okresu okupacji. W czasie tych "dzikich" wysiedleń stosowano zwykle następującą procedurę. Lokalne władze wzywały imiennie poszczególne osoby do opuszczenia danej miejscowości czy powiatu, zwykle w ciągu 24 godzin. Musieli oni pozostawić niemalże całe mienie, bowiem pozwalano im zabrać ze sobą jedynie niezbędną odzież i pewien skromny zapas żywności na drogę. Z wnioskiem o ich wysiedlenie występowali niejednokrotnie miejscowi Niemcy, kierujący się często chęcią przejęcia majątku wysiedlonych Polaków. Liczbę wysiedlonych w ten sposób Polaków władze niemieckie szacowały na ok. 30–40 tys. 11

Akcję wysiedlania Żydów rozpoczęto 22 września 1939 roku na Górnym Śląsku i Rzeszowszczyźnie, kierując w ciągu 10 dni ok. 20 tys. wysiedlonych do części Polski zajętej przez wojska sowieckie. Po okresowym wstrzymaniu tych wysiedleń kontynuowano je w drugiej połowie października 1939 roku.

W Wielkopolsce już we wrześniu 1939 roku rozpoczęto sporadyczne wysiedlenia ludności polskiej, których zasięg był dość ograniczony i obejmował w zasadzie właścicieli gospodarstw rolnych. Wiązało się to początkowo z osadzaniem na najlepszych gospodarstwach Niemców, którzy ponieśli jakieś straty w nieruchomościach w wyniku wojny a następnie osadzaniem w Wielkopolsce kilku tysięcy Niemców – uciekinierów z części wschodniej Polski, zajętej przez Rosjan. W związku z tym opróżniano dla nich bogatsze gospodarstwa wysiedlając pewną liczbę Polaków.

Na znacznie większą skalę dokonano wysiedleń z Wielkopolski ludności żydowskiej. Część z tych wysiedleń miała charakter tzw. "dzikich",część przeprowadzano w ramach planowych akcji. W ich wyniku w rejencji poznańskiej w końcu 1939 roku nie było już w zasadzie Żydów. W rejencji inowrocławskiej i łódzkiej opróżniono z Żydów niektóre powiaty, kierując wysiedlonych Żydów do gett.12

Na Pomorzu Gdańskim początkowo największą rolę w organizowaniu wysiedleń miały władze partyjne NSDAP oraz kierownicy administracji cywilnej, pochodzący z Wolnego Miasta Gdańska. Inspirowani oni byli decyzją kierownictwa gdańskiego okręgu NSDAP jeszcze z sierpnia 1939 roku (a więc sprzed wojny) o szybkim usunięciu ludności polskiej z tzw. "korytarza pomorskiego" do Polski centralnej, w celu przygotowania miejsca do osadzenia na Pomorzu i w Wielkopolsce etnicznych Niemców sprowadzonych z Ameryki, co jak wiadomo nie nastąpiło.

Na Pomorzu niekiedy otaczano wojskiem i policją całe dzielnice dużych miast, a następnie umieszczano zatrzymanych Polaków w obozach zbiorczych, gdzie dokonywano selekcji. Osoby zaangażowane w działalność antyniemiecką i przywódców politycznych likwidowano a przedstawicieli inteligencji oraz osoby przybyłe na Pomorze po 1920 roku przeznaczano do wysiedlenia, pozostawiając na miejscu pozostałą ludność. 13

Jesienią 1939 roku ewakuowano do utworzonego w październiku tego roku Generalnego Gubernatorstwa Polaków, nie posługując się jednolitymi i jasnymi kryteriami. Spowodowało to krytykę ze strony miejscowych władz policyjnych, zarzucających organizatorom tych wysiedleń, że na listach ewakuacyjnych umieszczano w wielu wypadkach Polaków, kierując się tylko chęcią przejęcia posiadanych przez nich mienia. W tym okresie duży wpływ na wysiedlenia mieli miejscowi Niemcy, mający określone resentymenty. 14

Przyjmuje się, że Hitler zdecydował się na przeprowadzenie masowych wysiedleń ludności polskiej z zachodniej Polski między 27 września a 12 października 1939 roku, a więc wówczas kiedy zapadały ostateczne decyzje co do politycznej przyszłości podbitego państwa polskiego. Wcielenie Pomorza, Wielkopolski i Śląska do III Rzeszy na mocy dekretu Hitlera z 8 października 1939 roku i utworzenie 12 października 1939 roku Generalnego Gubernatorstwa związane było nie tylko ze zmianami administracyjnymi. Inkorporowanie tych ziem do Rzeszy wiązano z ich szybką germanizacją a wysiedlenia były jednym z podstawowych elementów polityki germanizacyjnej. Zgodnie z memoriałem dr dr E. Wetzla i G. Hechta Polaków nie nadających się do zniemczenia miano wysiedlić do Generalnego Gubernatorstwa, natomiast osoby pochodzenia niemieckiego przesiedlone miały być do Rzeszy, bowiem zakładano iż tam szybciej będą przebiegać procesy asymilacyjne. Autorzy memoriału stwierdzali wyraźnie, że przy stosowaniu kryteriów rasowopolitycznych – zarówno w odniesieniu do germanizacji jak i wysiedleń – należy jednak uwzględniać potrzeby gospodarcze Rzeszy. 15

Wspomniane powyżej założenia nie zostały jednak w pełni zrealizowane. Przed przystąpieniem do planowych wysiedleń miała miejsce w kierowniczych kołach niemieckich dyskusja nad ich rozmiarami liczbowymi. W dniu 11 X 1939 roku Himmler (po uzgodnieniu tej sprawy z Hitlerem) upoważnił służbę bezpieczeństwa (SD) do rozpoczęcia wysiedleń ludności polskiej i żydowskiej z terenu Gdańska, Gdyni i Poznania. Miało to związek z projektem osiedlenia tam Niemców z państw bałtyckich.16 Akcję tę rozpoczęto na początku października 1939 roku w Gdyni-Orłowie.17

Ponieważ gauleiter gdański Albert Forster odwlekał moment przyjęcia na miejsce wysiedlonych wówczas Polaków Niemców bałtyckich, Himmler – jako Reichsführer SS i komisarz Rzeszy do spraw umacniania niemczyzny – w dniu 26 X 1939 roku zawiesił wszelkie wysiedlenia ludności z terenu ziem wcielonych do Rzeszy. Intencją Himmlera nie było zaniechanie wysiedleń lecz ich wzmożenie po podporządkowaniu akcji wysiedleńczej jednolitemu kierownictwu, pod jego nadzorem. W związku z tym 30 X 1939 roku wydał on nowe rozporządzenie, zawierające podstawowe dyspozycje, dotyczące wysiedleń z terenu wszystkich ziem wcielonych do Rzeszy w okresie od listopada 1939 roku do lutego 1940 roku Zgodnie z nim wysiedleni stamtąd mieli zostać wszyscy Żydzi oraz "szczególnie wrogo usposobione elementy spośród ludności polskiej, których liczba zostanie podana później". Poza tym z Pomorza wysiedlić miano wszystkich Polaków, którzy napłynęli tam z tzw. Kongresówki. 18

W ten sposób jedynie w odniesieniu do Żydów (w skali wszystkich ziem włączonych) oraz Polaków, którzy napłynęli na Pomorze po 1920 roku ustalono jasne kryteria przy kwalifikowaniu do wysiedlenia. Znacznie bardziej skomplikowana sytuacja miała miejsce w odniesieniu do wysiedleń z terenu "Kraju Warty" oraz prowincji górnośląskiej i rejencji ciechanowskiej, skąd wysiedlić zamierzano tylko Polaków szczególnie wrogo usposobionych do Niemców. Początkowo nie precyzowano kryteriów selekcji ludności polskiej i liczebności kontyngentu przeznaczonego do wysiedlenia.

Badacze zastanawiali się, dlaczego, podejmując decyzje w kwestii wysiedleń, różnie traktowano ludność polską na poszczególnych ziemiach włączonych do Rzeszy. Przyjmuje się, że odrębne rozstrzygnięcia w odniesieniu do Pomorza wynikały ze znacznej skali przeprowadzonej tam jesienią 1939 roku akcji eksterminacyjnej, która objęła w pierwszym rzędzie tzw. warstwę przywódczą (inteligencję oraz działaczy społecznych i politycznych). Obecnie trudno jest ocenić liczbę rozstrzelanych wówczas na Pomorzu Polaków, bowiem w oparciuo szacunkowe obliczenia podawane są różne liczby (od 36 tys. do 51 tys.).19 Biorąc pod uwagę te rozbieżności, zauważyć jednak należy, iż rozmiary egzekucji na Pomorzu były znacznie większe niż na pozostałych ziemiach zachodnich Rzeczypospolitej, wcielonych do Rzeszy. Stąd też na Pomorzu wytworzyła się inna sytuacja. Władzom niemieckim wydawało się, że w związku z fizycznym zlikwidowaniem na Pomorzu warstwy przywódczej, wystarczy stamtąd usunąć do centralnej Polski napływową ludność polską, która nie była poddana niemieckim wpływom kulturowym w okresie kiedy Pomorze było prowincją pruską a pozostałą ludność polską zgermanizować. 20

W kolejnym rozporządzeniu Himmlera z 3 XI 1939 roku wezwał on do kontynuowania niemieckiej akcji osadniczej na Pomorzu i w Poznańskiem, co powodowało konieczność dokonania nowych wysiedleń. W związku z tym w Krakowie 8 XI 1939 roku odbyła się narada wyższych dowódców SS i policji z Generalnego Gubernatorstwa, Pomorza, Śląska i Wielkopolski, dotycząca technicznych szczegółów wysiedleń w ramach akcji, która rozpocząć się miała w połowie listopada 1939 roku. Ustalono wówczas, że do końca 1940 roku z ziem polskich włączonych do Rzeszy wysiedlonych zostanie do GG około 1 miliona osób, w tym z Pomorza 400 tysięcy. Mieli oni zostać wysiedleni koleją do dystryktu warszawskiego.

Później w okręgach Rzeszy na ziemiach wcielonych miały się31 zebrać komisje, które miały ostatecznie rozstrzygnąć, czy pozostałych w nich mieszkańców uznać za Volksdeutschów, Polaków nadających się do zniemczenia, lub Polaków których jako niepożądanych dla germanizacji należało wysiedlić. Przewidywano, iż ich ewakuacja nastąpi w początkach 1941 roku.21

W oparciu o powyższe ustalenia w Kraju Warty i okręgu Gdańsk – Prusy Zachodnie podjęto przygotowania do akcji wysiedleńczej i osadnictwa. Natychmiast po konferencji krakowskiej rozpoczęto je w Poznaniu, chociaż początkowo zakładano, że do Wielkopolski dopiero w drugim etapie dotrą osadnicy niemieccy ze wschodu. W dniu 11 XI 1939 roku w Poznaniu utworzono Specjalny Sztab do Rozmieszczenia Niemców Bałtyckich oraz Specjalny Sztab do Wysiedlania Polaków i Żydów. Już 12 XI 1939 roku wyższy dowódca SS i policji w Kraju Warty Wilhelm Koppe przesłał do wszystkich landratów i burmistrzów oraz placówek służby bezpieczeństwa szczegółowe wytyczne, dotyczące wysiedlania Polaków i Żydów. Zgodnie z nimi w ramach pierwszych deportacji wywieźć miano inteligencję, osoby niepewne politycznie (członków 23 polskich organizacji) oraz przestępców kryminalnych.22 Przy sporządzaniu listy osób niebezpiecznych politycznie wykorzystano spisy członków polskich organizacji, które wpadły w ręce Niemców, doniesienia Volksdeutschów i opinię starostów.

W Wielkopolsce Koppe 12 XI 1939 roku przewidywał możliwość wysiedlenia do końca lutego 1940 roku ok. 200 tys. Polaków i 100 tys. Żydów. Na podstawie meldunków starostów i szacunków liczba ta wzrosła do ok. 600 tys. osób. Ponieważ wysiedleń na tak znaczną skalę nie można było przeprowadzić w czasie trzech miesięcy, zgodnie z nowymi wytycznymi Koppego z Kraju Warty do GG do końca lutego 1940 roku postanowiono wywieźć: 35 tys. Polaków i wszystkich Żydów z Poznania, po 2 300 Polaków i wszystkich Żydów z Gniezna i Inowrocławia oraz 30 tys. Polaków i wszystkich Żydów z Łodzi.23

Na Pomorzu przygotowania podjęto nieco później. Wyższy dowódca SS i policji w Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie Richard Hildebrandt w dniu 15 listopada 1939 roku zwołał w Gdańsku pierwszą naradę, dotyczącą wysiedleń i osadnictwa na podległym mu terenie. Zasadniczą kwestię wysiedlenia z Pomorza ok. 400 tys. Polaków i Żydów potraktowano marginesowo, skupiając uwagę na kwestii z jakich terenów rozpocząć wysiedlenia. Po dyskusji przyjęto założenie, że ewakuacja rozpocznie się na terenach południowych okręgu Gdańsk – Prusy Zachodnie, które były gęściej zamieszkane przez ludność polską. Ustalono także, że bezzwłocznie wysiedlić należy rodziny Polaków zamordowanych w czasie akcji eksterminacyjnej dokonanej na początku okupacji.24

Druga narada, podczas której omawiano tylko rozpoczęte wcześniej wysiedlenia z Gdyni i Sopotu odbyła się w Gdańsku 20 XI 1939 roku. Jej uczestnicy podsumowali na niej pierwsze doświadczenia tej lokalnej akcji. Warto tutaj wspomnieć, że Forster starał się ograniczyć napływ do swojego okręgu tzw. Baltendeutschów, których nie uważał za pełnowartościowych Niemców. W związku z tym aż do jesieni 1940 roku Forster przeciwstawiał się na Pomorzu większym akcjom osadniczym, co w związku z bierną postawą władz administracyjnych i partyjnych znacznie utrudniało zsynchronizowane z osadnictwem wysiedlenia na Pomorzu, dokonywane przez aparat policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa, podległy wyższemu dowódcy SS i policji Hildebrandtowi.25

W początkowym okresie okupacji tereny Górnego Śląska oraz rejencji ciechanowskiej nie były objęte akcją wysiedleńczą, chociaż w odniesieniu do prowincji górnośląskiej zabiegał o ich przeprowadzenie  wyższy dowódca SS i policji we Wrocławiu von dem BachZelewski. Natrafił on jednak na opór gauleitera śląskiego J. Wagnera, który przypuszczalnie poza niechęcią wobec poczynań SS nie chciał dopuścić do zakłóceń w produkcji okręgu przemysłowego ważnego dla gospodarki niemieckiej.26

W ramach przygotowań wysiedleń "dzikich" starano się zabezpieczyć przed ewakuacją osoby narodowości niemieckiej. Nie zawsze jednak umiejętnie realizowano to założenie w praktyce. Władze policyjne zarzucały w związku z tym władzom administracyjnym i partyjnym, że w czasie "dzikich" wysiedleń wywieziono np. z Pomorza ok. 2 000 miejscowych Niemców. Podobne przypadki miały miejsce także w Kraju Warty i na Śląsku.27

W wydanym w dniu 29 listopada 1939 roku okólniku szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy Reinhard Heydrich podsumował przygotowania do centralnie organizowanej akcji wysiedleń z ziem wcielonych do Rzeszy. Na skutek braku zainteresowania tą akcją ze strony władz Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie realizować ją zaczęto w Kraju Warty. W ramach tzw. planu krótkofalowego (Nahplan) miano ewakuować z Kraju Warty tylu Polaków i Żydów aby zapewnić tam mieszkania dla ok. 40 tys. Niemców z państw bałtyckich. Nadzór nad tą akcją sprawować miał Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy a za wykonanie jej w okresie od 1 do 17 grudnia 1939 roku odpowiedzialny został inspektor policji bezpieczeństwa. Jego zadaniem było zwolnienie mieszkań i gospodarstw oraz zapewnienie środków transportu dla wysiedlonych. Nadzorować miał też ewakuację aż do momentu znalezienia dla wysiedleńców odpowiednich pomieszczeń w GG.28

W ramach planu krótkofalowego wywieźć miano z Wielkopolski do GG ok. 80 tys. Polaków i Żydów. Specjalny Sztab do Wysiedlania Polaków i Żydów planował czas i miejsce dokonywania wysiedleń i nadawał im określone ramy organizacyjne. Realizacją wysiedleń zajmowali się faktycznie nadburmistrzowie i landraci, których obowiązkiem było dostarczenie odpowiednich sił policyjnych, przetransportowanie wysiedleńców do obozów przejściowych oraz zabezpieczenie konwoju do przeniesienia ich na teren GG.

Wysiedlenia z tego okresu dokonywano według następującego schematu. Akcję rozpoczynano we wczesnych godzinach rannych. Osoby przeznaczone do wysiedlenia miały tylko od 10 min. do 1 godz. na opuszczenie pomieszczeń. Każdy z wysiedlanych mógł zabrać z sobą jedynie ok. 50 kg bagażu (głównie żywność i odzież osobistą) oraz Polacy 200 zł. a Żydzi 50 zł. na osobę. Klucze do opuszczonych mieszkań przekazywano policji lub niemieckim powiernikom, którzy oddawali je później osadnikom niemieckim.29

Wysiedlonych z poszczególnych powiatów Polaków i Żydów umieszczano w różnych obozach przejściowych, znajdujących się w m. in. w opuszczonych fabrykach, świetlicach czy nawet kościołach. Tam wysiedleńcy poddawani byli szczegółowej rewizji, mającej na celu wykrycie kosztowności i pieniędzy. W Poznaniu np. taki obóz przejściowy utworzono na ul. Głównej. W obozach tych osoby wywożone przebywały w niezwykle prymitywnych warunkach bytowych nawet kilka tygodni. Zabroniona była w zasadzie wszelka pomoc dla umieszczonych w obozach przejściowych. Wyjątkowo pozwalano na dostarczanie tam środków żywnościowych.30

Ogółem w ramach akcji krótkofalowej obszar Wielkopolski opuściło 80 pociągów, składających się z ok. 1.000 wysiedleńców, łącznie ponad 87 tys. osób. Wszystkie transporty wyładowano w GG na terenie dystryktów: warszawskiego i krakowskiego. Wywożenie odbywało się w czasie ostrej zimy w nie opalanych wagonach towarowych przeznaczonych dla bydła, przy braku dostatecznej ilości żywności czy nawet wody. W wyniku złej organizacji oraz przekraczania uzgodnionych z władzami GG limitów liczbowych wysiedleńcy przebywali nawet kilka dni w zamkniętych wagonach. Były liczne wypadki odmrożeń a nawet ofiary śmiertelne. Ustalenie ogólnej liczby osób, które zamarzły nie jest obecnie możliwe wobec braku dokumentów niemieckich.31

Po zaprzestaniu wysiedleń w ramach "Nahplan" w grudniu 1939 roku władze niemieckie dokonały analizy ich przebiegu. Uznano, że dotychczasowa organizacja wysiedleń nie zdała egzaminu. W celu wyeliminowania niedociągnięć czy błędów w Berlinie, w departamencie IV Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, utworzono specjalny referat do spraw wysiedleń (oznaczony jako "D 4"), którym kierował SS – Hauptsturmführer Adolf Eichmann.32

Zgodnie z założeniami po wykonaniu planu krótkofalowego wszyscy inspektorzy policji bezpieczeństwa na ziemiach wcielonych mieli realizować plan długofalowy (Fernplan). Himmler przekonany był o tym, że uda mu się podporządkować w kwestii wysiedleń władze okręgowe na Pomorzu i Śląsku, dotychczas niechętne do ścisłej współpracy z władzami policyjnymi.33 W dniu 21 grudnia 1939 roku Himmler wydał rozkaz zakazujący deportacji Żydów z głębi Rzeszy i Austrii oraz Protektoratu Czech i Moraw do Generalnego Gubernatorstwa. Został on wkrótce rozszerzony na ziemie polskie włączone do Rzeszy. W związku z wspomnianym ujawnieniem niedociągnięć akcji wysiedleńczej prowadzonej do grudnia 1939 roku w referacie do spraw wysiedleń RSHA w Berlinie odbyła się 8 I 1940 roku konferencja dla referentów do spraw wysiedleń powołanych przy inspektorach policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa w poszczególnych okręgach, na której uzgodniono podstawowe zasady, jakimi kierować się miano przy organizacji dalszych wysiedleń. Wysiedlani mogli teraz zabierać żywność pozwalającą na odbycie trwającej 10 dni podróży. Kobiety i dzieci przewozić miano w miarę możności w wagonach osobowych a górna granica liczebności transportu nie miała przekraczać 1 000 osób. W celu koordynacji działań referenci do spraw wysiedleń w poszczególnych okręgach mieli obowiązek zawiadomić o każdym odchodzącym z ich terenu transporcie: komórkę przesiedleńczą przy dowódcy policji bezpieczeństwa i SD w Krakowie, departament IV D 4 RSHA w Berlinie oraz miejscowy oddział Głównego Urzędu powierniczego Wschód. Pomimo to nie uzyskano natychmiastowego podporządkowania Eichmannowi akcji wysiedleńczej z Pomorza, Górnego Śląska i rejencji ciechanowskiej.34

Wysiedlanych z ziem wcielonych do Rzeszy od 1940 roku kierowano w zasadzie do powstających sukcesywnie na tych terenach obozów przesiedleńczych. Znajdowały się one w: Łodzi, Czechowicach, Gorzyczkach, Kochłowicach, Konsynantynowie, Łodzi, Orzeszu, Potulicach, Pszowie, Smukale i Toruniu. Trudne warunki sanitarne panujące w tych obozach powodowały, że wielu przetrzymywanych tam Polaków nabawiało się różnych chorób, kończących się niekiedy śmiercią, z powodu braku należytej opieki lekarskiej. Np. w obozie w Łodzi od 21 stycznia 1941 roku do stycznia 1942 roku zmarło 510 osób, a w Potulicach w latach 1941–1945 1291 osób.35 Przetrzymywanych w tych obozach wywożono stopniowo do GG specjalnymi pociągami konwojowanymi przez policję. W części z tych obozów – z powodu odmowy władz GG przyjmowania dalszych transportów – umieszczeni tam Polacy przebywali aż do końca wojny. W związku z tym wykonywali oni różne prace zarówno na terenie obozów, u okolicznych chłopów niemieckich lub w różnych zakładach (w tym także zbrojeniowych). Tak więc obozy przesiedleńcze na ziemiach wcielonych do Rzeszy w latach 1942–1944 stanowiły rezerwuar taniej siły roboczej.36

Wstrzymane wysiedlenia w Kraju Warty kontynuowano od 10 lutego 1940 roku pod zmienioną nazwą "Zwischenplan" (plan przejściowy), w ramach którego do pierwszej dekady marca zamierzano wysiedlić ok. 40 tys. osób. Pomimo nowej nazwy było to w zasadzie realizowanienadal planu krótkofalowego, bowiem wysiedlenia te miały za zadanie umożliwienie osadzenia w Kraju Warty kolejnego kontyngentu Niemców bałtyckich.37 Ogółem od 10 II 1940 roku do 3 III 1940 roku z Kraju Warty wyjechało 40 pociągów z ok. 40 tys. wysiedleńców. Głównie była to ludność miejska (Poznań, Łódź, Gniezno, Kalisz), chodziło bowiem o zapewnienie w miastach miejsca dla pochodzących z miast Niemców bałtyckich, którym chciano zapewnić najładniejsze mieszkania. Forster na Pomorzu i Wagner na Śląsku zapowiedzieli przeprowadzenie masowych wysiedleń w 1940 roku. Forster zadeklarował, że w tym roku wysiedli ok. 20 tys. osób, co było wynikiem spisu ludności przeprowadzonego w dniach 3–6 grudnia 1939 roku, który dał gdańskiemu gauleiterowi aktualny obraz stosunków narodowościowych na Pomorzu. Spis ujawnił dość dużą liczbę Polaków z Kongresówki, którzy znajdowali się jeszcze na podległym mu terenie. W związku z tym Forster wydał kierownikom powiatowym NSDAP polecenie przygotowania wykazów Polaków, których zamierzano ewakuować do GG. Sprzeciwił się temu już 13 XII 1939 roku dr Tröger – inspektor Sipo i SD w Gdańsku, który zgodnie z rozporządzeniem Himmlera był jako jedyny upoważniony do zarządzania wysiedleń Polaków do GG. W wyniku osiągniętego porozumienia ustalono następującą procedurę. Listy kandydatów do wysiedlenia sporządzali kierownicy powiatowi NSDAP, natomiast przeprowadzanie wysiedleń odbywać się miało pod kontrolą referenta do spraw ewakuacji Polaków i Żydów przy inspektorze Sipo i SD. Forster zapewnił też Trögera, że zaprzestane zostaną wszelkie samowolne wysiedlenia nie uzgodnione z władzami policyjnymi.38

W oparciu o powyższe ustalenia Forster w marcu 1940 roku powołał w podległych sobie powiatach pomorskich komisje do przebadania zażaleń o nieprawną ewakuację i o uznanie jako Volksdeutscha. Obok przedstawiciela NSDAP i administracji terenowej zasiadali w niej także funkcjonariusze gestapo.39 W maju 1940 roku Wilhelm Löbsack  – jeden z najbliższych współpracowników Forstera w kierownictwie okręgowym NSDAP w Gdańsku mianowany został generalnym referentem dla problemów narodowościowych przy namiestniku Rzeszy w Okręgu Gdańsk – Prusy Zachodnie. Jemu podlegały wspomniane komisje powiatowe. Löbsack miał za zadanie kierować sprawami narodowościowymi w całym okręgu oraz usuwać zatargi w tym zakresie pomiędzy organami partyjnymi a lokalnymi urzędami administracji państwowej. W dniu 31 V 1940 roku wydano wytyczne dla komisji powiatowych, zgodnie z którymi wysiedlenie było prawomocne kiedy obejmowało: krewnych osób zlikwidowanych podczas akcji eksterminacyjnej z jesieni 1939 roku Polaków pochodzących z Kongresówki, Żydów, kryminalistów i osoby uznane za asocjalne a także Polaków zasiedziałych od dawna na Pomorzu, którzy przed wojną okazywali nastawienie antyniemieckie.40

W oparciu o powyższe ustalenia Forster zamierzał w 1940 roku wywieźć do GG przede wszystkim pozostałych mieszkańców Gdyni oraz kilku większych miast pomorskich. Zgodnie z tym w 1940 roku wysiedlenia przeprowadzono w dwóch fazach. W maju 1940 roku deportowano ponad 7 tys. osób z Gdyni, Gdańska, Grudziądza, Tczewa, Torunia i Wejherowa, kierując transporty do Lublina.41 Drugą część akcji przeprowadzono we wrześniu i październiku 1940 roku wysiedlając 22 tys. mieszkańców Gdyni i 1 700 mieszkańców Bydgoszczy. Do listopada 1940 roku – tzn. do momentu utworzenia w Gdańsku Centrali Przesiedleńczej – planowe wysiedlenia z Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie do GG objęły ok. 30.700 osób. Utworzenie w Gdańsku w listopadzie 1940 roku Centrali Przesiedleńczej (Umwandererzentralstelle Danzig), spowodowane zostało głównie koniecznością przygotowania miejsc dla ok. 15 tys. rodzin niemieckich z Bessarabii, Litwy oraz z GG. Bezpośrednie kierownictwo UWZ w Gdańsku sprawował Franz Abromeit, dotychczasowy referent do spraw wysiedlenia Polaków i Żydów z Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie. Podlegał on kierownikowi urzędu kierowniczego policji państwowej (Staatspolizeileitstelle) w Gdańsku SS – Sturmbannführerowi do roku Helmutowi Wolfowi. Nadzór służbowy nad Centralą Przesiedleńczą w Gdańsku miał ówczesny inspektor policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa SS – Oberführer Heinrich Willich.42

Wysiedleńcy mieli być poddani selekcji w stałych obozach zbiorczych Centrali Przesiedleńczej. W dniu 3 lutego 1941 roku Willich podporządkował gdańskiej centrali trzy obozy: 1) w Toruniu przy ul. Grudziądzkiej (tzw. "Smalcówka"), 2) w Potulicach koło Nakła (pałac hrabiów Potulickich), 3) w Tczewie (fabryka "Arkona").43 Wysiedlenia dokonywane według nowych ustaleń rozpoczęto bezpośrednio po utworzeniu UWZ w Gdańsku. W okresie od 15 listopada 1940 roku do 15 marca 1941 roku wysiedlono na Pomorzu ok. 10,5 tys. osób (w tym 381 Żydów), które umieszczono we wspomnianych obozach. Tam przebywali oni w trudnych warunkach bytowych z reguły kilka dni. Chociaż początkowo zamierzano przeprowadzać tam selekcję w praktyce wszystkich wysiedlonych wywożono do GG.44

Inaczej było na Śląsku, gdzie namiestnik Rzeszy oraz nadprezydent prowincji śląskiej Wagner zamierzał wysiedlić większą liczbę mieszkańców, w sumie ok. 120 tys. Żydów i 100 tys. tzw. "niepewnych" Polaków.45 Realizacja tych założeń okazała się niemożliwa bowiem w wypadku Żydów zaczął obowiązywać zakaz przemieszczania ich do GG. W odniesieniu do Polaków także odstąpiono od planu Wagnera, ponieważ obawiano się znacznych zakłóceń w funkcjonowaniu gospodarki na Górnym Śląsku, a poza tym nie przewidywano osadzania na wysoko zurbanizowanym Śląsku Niemców ze wschodu, pochodzących głównie z terenów wiejskich.46

Kolejne zmiany w zakresie wysiedleń z ziem zachodnich zaszły w związku z zamknięciem w dniu 16 marca 1941 roku granicy GG dla wszystkich transportów wysiedleńczych. Wszystkie placówki przesiedleńcze na ziemiach wcielonych zawiadomione zostały o tym przez Departament IV B 4 RSHA. Wstrzymanie wywozów do GG w marcu 1941 roku spowodowało przerwanie akcji wysiedleńczej. Niemieckie władze policyjne na terenach wcielonych do Rzeszy rozpoczęły poszukiwanie nowych dróg wydalania ludności polskiej, bowiem na osadzenie tam oczekiwało kilka tys. Niemców ze wschodu. Brano przy tym pod uwagę dwa rozwiązania: 1) dokonywanie wysiedleń wewnętrznych w ramach poszczególnych okręgów (tzw. rugów), 2) bardziej intensywne wywozy wysiedleńców na roboty do Rzeszy (co na mniejszą skalę czyniono już poprzednio).47

Najwcześniej do stosowania nowych rozwiązań przystąpiono w Gdańsku, gdzie przypuszczano, iż przerwa w wysiedleniach do GG będzie trwała krótko. W dniu 21 marca 1941 roku u wyższego dowódcy SS i policji w Gdańsku Hildebrandta odbyła się konferencja przedstawicieli lokalnych władz przesiedleńczych okręgu. Zgodnie z przyjętymi podczas niej ustaleniami Krajowy Urząd Pracy miał postarać się o ulokowanie ok. 400–500 polskich rodzin jako robotników w niemieckich gospodarstwach, znajdujących się głównie w części Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie, przed wojną wchodzącej w skład Prus Wschodnich (powiaty: Elbląg, Kwidzyn, Malbork, Susz) oraz pozostałych powiatach tego okręgu. Część wysiedlonych Polaków zakwaterować miano w mieszkaniach Polaków przewidzianych do wysiedlenia w dalszej kolejności, przy czym kilka rodzin wysiedlonych zamierzano ulokować w jednym mieszkaniu. Tylko mężczyźni przekazani mieli być do obozu Centrali Przesiedleńczej, skąd mieli – pod eskortą – udawać się do pracy w okolicy obozu. Natomiast osoby i rodziny pod względem rasowopolitycznym uznane za nadające się do zniemczenia kierowane miały być do obozu pełnomocnika komisarza Rzeszy dla umocnienia niemczyzny w Nowym Mieście Lubawskim.48

Wysiedlenia "wewnętrzne" zapoczątkowano w Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie 22 IV 1941 roku. Przystąpiono wówczas do wysiedlania Polaków z wschodnich i południowo – wschodnich powiatów okręgu (brodnickiego, lipnowskiego, rypińskiego i wąbrzeskiego). Wszystkich wysiedleńców kierowano początkowo do obozu w Toruniu. Kiedy 24 V 1941 roku uruchomiono obóz w Potulicach tam zaczęli napływać kolejni wysiedleńcy ze Starogardu Gdańskiego, Tczewa, Sępólna i Wyrzyska. W związku z przygotowywaniem wojskowego placu ćwiczeń na południe od Torunia na przełomie maja i czerwca 1941 roku wysiedlono stamtąd wszystkich mieszkańców. Od 22 IV do końca lipca 1941 roku wysiedlono w ramach obu tych akcji ok. 6 600 osób. Spośród nich w wyniku selekcji w obozach wyodrębniono tzw. rodziny kadłubowe (ok. 3 800 osób), które zakwaterowano w gospodarstwach Polaków, przeznaczonych do wysiedlenia w dalszej kolejności, znajdujących się w powiecie sępoleńskim. Wielu spośród wysiedlonych w tym okresie pozostało w zbiorczych obozach przesiedleńczych. Kolejne rugi przeprowadzano następnie w ramach poszczególnych powiatów. W ten sposób w latach 1941 – 1942 wysiedlono na Pomorzu ok. 19 tys. Polaków, głównie ludność wiejską (ok. 95% wysiedlonych). Największa liczba wysiedleńców pochodziła z powiatów zamieszkiwanych stosunkowo licznie przez ludność niemiecką (Brodnica, Bydgoszcz, Chełmno, Grudziądz, Malbork, Susz, Świecie, Toruń, Wąbrzeźno, Wyrzysk).49

Razem z zaprzestaniem w ramach rugów ścieśniania rodzin polskich na terenie poszczególnych powiatów zapadła decyzja o przekształceniu charakteru dotychczasowych obozów przesiedleńczych, które od tego momentu stanowiły stałe miejsce pobytu wysiedlonych. W związku z tym, obok istniejących dotychczas obozów zbiorczych w Toruniu i Potulicach, w dniu 1 IX 1941 roku utworzono nowy obóz w Smukale. Od X 1941 roku rozbudowywać zaczęto także obóz potulicki, gdzie powstawać zaczęły drewniane baraki.

Żaden z tych obozów nie był przystosowany do przebywania w nim na stałe dużej liczby osób i panowały w nich ciężkie warunki bytowe. Obozy w Toruniu i Smukale mieściły się w pomieszczeniach fabrycznych. W Potulicach początkowo wysiedleńców przetrzymywano w budynkach pałacowych oraz gospodarczych, dopiero od wiosny 1943 roku przebywali oni w nowych drewnianych barakach. Wszystkie pomieszczenia w trzech obozach pozbawione były ogrzewania i podstawowych urządzeń sanitarnych. Duże zagęszczenie, marne wyżywienie dość prymitywne warunki bytowania oraz niedostateczna opieka sanitarna, powodowały, że pod względem zdrowotności w tych stałych obozach dla wysiedlonych panowały warunki podobne jak w obozach koncentracyjnych. Proporcjonalne do przyrostu liczby więźniów były zachorowalność i śmiertelność, głównie w wyniku rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych i wygłodzenia.

W styczniu 1943 roku na Pomorzu zakończono wysiedlanie Polaków związane z koniecznością osadzenia tu Niemców ze wschodu. W tym czasie w trzech obozach przesiedleńczych przebywało ok. 8 tys. więźniów. Obozy w Toruniu i Smukale zostały zlikwidowane a obóz w Potulicach stał się tzw. wychowawczym obozem pracy. 50

W Kraju Warty wysiedlenia wewnętrzne zapoczątkowano w maju 1941 roku, kiedy stało się oczywiste, ze zamknięcie dla transportów z wysiedlonymi granicy GG ma trwały charakte roku. W Wielkopolsce, dokonując wysiedlania Polaków w ramach rugów, zastosowano odmienną taktykę niż na Pomorzu. Gauleiter Artur Greiser w dniu 10 maja 1941 roku wydał rozporządzenie o rozpoczęciu nowej fali wysiedleń. Dążono przy tym do tworzenia zwartych skupisk polskich, by oddzielić je w ten sposób od Niemców. Do podstawowych obowiązków Centrali Przesiedleńczej należało przeprowadzenie wysiedleń w oparciu o otrzymane ze Sztabu Osiedleńczego imienne listy, głównie przy pomocy taboru konnego. Poza tym Centrala Przesiedleńcza rejestrowała ewakuowanych, prowadziła ich badania rasowe, dokonywała zameldowania wysiedlonych w nowym miejscu pobytu oraz zapewniała im zatrudnienie za pośrednictwem Krajowego Urzędu Pracy w Poznaniu.

Sama technika przeprowadzania rugów była podobna do zastosowanej na Pomorzu. Wysiedleńców kierowano do prowizorycznych obozów zbiorczych gdzie specjalne komisje Centrali Przesiedleńczej przeprowadzały różne selekcje, m.in. oddzielano chorych, starców, inwalidów oraz kobiety z dziećmi, które nie posiadały żywiciela, kierując ich do stałych obozów centrali w Łodzi. Poza tym pełnomocnicy Urzędu Rasy i Osadnictwa SS typowali osoby i rodziny do germanizacji a pracownicy Krajowego Urzędu Pracy wybierali osoby zdolne do ciężkiej pracy.

W ramach tzw. trzeciego planu krótkofalowego (od 21 I 1941 do 20 I 1942) na terenie Wielkopolski wyrugowano ponad 80 tys. osób, zasadniczo ludności wiejskiej. Wysiedlenia prowadzono głównie w celu uzyskania miejsc dla niemieckich osadników ze wschodu oraz przygotowania terenów dla nowych poligonów wojskowych.

W dniu 21 I 1942 roku Centrala Przesiedleńcza w Łodzi rozpoczęła przeprowadzanie w Wielkopolsce tzw. rozszerzonego trzeciego planu krótkofalowego. W jego ramach rugowano Polaków do sąsiednich gospodarstw i wsi, wywożono zdolnych do pracy na roboty do Rzeszy oraz tworzono osobne rezerwaty dla pozostałych wysiedlonych. W okresie od 21 I 1942 do grudnia 1942 roku przeprowadzono w Kraju Warty ponad 1 000 akcji wysiedleńczych, rugując blisko 100 tys. Polaków, głównie z terenów położonych wzdłuż granicy z GG, co wiązało się z chęcią utworzenia tam pasa bezpieczeństwa zamieszkałego przez osadników niemieckich. W 1943 roku nadal wysiedlano ludność polską, głównie z powiatów graniczących z GG. Objęto wówczas tą akcją ok. 42 tys. Polaków. Liczbę wysiedlonych przez Centralę Przesiedleńczą w Łodzi w 1944 roku szacuje się na ok. 64 tys.

Na Górnym Śląsku akcję wysiedleńczą rozpoczęto w drugiej połowie 1941 roku, w związku z planami osadzenia tam ok. 20 tys. Niemcówprzyjęli III grupy DVL. Kierowani oni byli do obozów przesiedleńczych na terenie Śląska (początkowo w Pszowie, Kochłowicach i Orzeszu a następnie w Czechowicach i Gorzyczkach – był to największy obóz). Do końca 1942 roku na obszarze Górnego Śląska wysiedlono ok. 81 tys. osób. Z tej liczby ok. 22 tys. wywieziono do GG a ok. 5 tys. wysłano na roboty do Rzeszy. Pozostałą część umieszczono w obozach pracy lub zatrudniono przymusowo w różnych zakładach przemysłowych i gospodarstwach rolnych.

W zakresie funkcjonowania obozów przesiedleńczych na ziemiach wcielonych do Rzeszy wyodrębnia się dwa okresy. W pierwszym z nich, trwającym do końca 1941 roku warunki w nich podobne były do warunków panujących w obozach koncentracyjnych. Więźniów przetrzymywano w trudnych warunkach mieszkaniowych. Byli oni też źle żywieni i wykonywali ciężkie prace, często przekraczające ich siły. Osłabieni więźniowie obozów przesiedleńczych podatni byli na różne choroby zakaźne, więc co jakiś czas wybuchały epidemie. Brak jest pełnych danych o śmiertelności we wszystkich obozach. Wiadomo tylko, iż w łódzkich obozach przesiedleńczych w okresie tzw. trzeciego planu krótkofalowego odnotowano ponad 3 tys. zachorowań, które w 510 przypadkach zakończyły     się śmiercią. Na Pomorzu w drugim półroczu 1941 roku w obozie potulickim zmarło 91 osób. Przyjmuje się, że śmiertelność w dwóch pozostałych obozach (Toruń i Smukała) była dużo większa.51

Drugi okres funkcjonowania obozów przesiedleńczych to lata 1942–1945, kiedy sytuacja w obozach uległa pewnej poprawie. Polepszyły się nieznacznie zarówno warunki bytowe jak i zdrowotność. Wynikało to z faktu, że w początkach 1942 roku Himmler postawił przed tymi obozami (podobnie jak przed obozami koncentracyjnymi) nowe zadania gospodarcze. Chodziło o maksymalne wykorzystanie siły roboczej więźniów. W związku z tym na terenie obozów utworzono przedsiębiorstwa i zakłady rzemieślnicze. Poza tym kierowano więźniów do pracy poza obozem, zarówno w przemyśle jak i w rolnictwie. Uwzględniano przy tym lokalne warunki. W obozach pomorskich niemal wszystkich więźniów, łącznie z dziećmi, zatrudniano przy różnych pracach. W Potulicach pracowali oni głównie w filii fabryki skrzydeł samolotowych z Piły i filii zakładów futrzarskich z Gdyni.52 Na Śląsku wysiedleńcy więzieni w obozach pracowali zasadniczo w kopalniach(Pszowo, Kochłowice, Gorzyczki) i hucie szkła (Orzesz) oraz w rolnictwie. Nieco inna sytuacja była w obozach przesiedleńczych usytuowanych w Łodzi, ponieważ osadzano tam głównie osoby niezdolne do pracy. Jednak nawet tam uruchomiono warsztat produkujący obuwie ze słomy oraz stolarnię i zakład naprawczy taboru samochodowego.

Także w odniesieniu do drugiego okresu brak pełnych danych o zdrowotności i śmiertelności w obozach przesiedleńczych. W Łodzi w 1942 roku odnotowano ok. 1 tys. zachorowań i 226 zgonów a w 1943 roku ok. 600 zachorowań i ok. 100 zgonów, a więc o połowę mniej niż w roku poprzednim. Także na Śląsku w obozach znajdujących się w Pszowie i Kochłowicach śmiertelność była niewielka, natomiast w Czechowicach i Gorzyczkach śmiertelność była większa. Najtrudniejsza sytuacja była na Pomorzu, szczególnie w Potulicach. Przez obóz ten w latach 1943–1945 przeszło 12–15 tys. więźniów, z czego ok. 75% przebywało do wyzwolenia. W. Jastrzębski podaje, że w obozie potulickim zmarło 1297 osób, bowiem tam Niemcy "świadomie dążyli przez podniesienie śmiertelności do zwiększenia przepustowości pomieszczeń obozowych".53

Według ocen niemieckich władz w okresie od września 1939 roku do chwili przerwania wysiedleń ewakuowano z obszaru ziem wcielonych 365 tys. osób. Takie dane znalazły się w sprawozdaniu z działalności komisarza Rzeszy dla umocnienia niemczyzny Himmlera z 20 I 1943 roku.54

Ustalenie liczby osób objętych wysiedleniami nie jest sprawą prostą. W powojennej literaturze naukowej, zarówno polskiej jak i niemieckiej, napotkać można w tej kwestii na znaczne rozbieżności. I tak np. niemiecki historyk M. Broszat ocenia, że na ziemiach wcielonych do Rzeszy wyrzucono z domów i mieszkań ok. 750 tys. osób, z czego ok. 365 tys. wywieziono do GG. Inni historycy niemieccy publikują wyższe dane. I tak: G. Eisenblätter podaje, że liczba wysiedlonych wynosiła od 365 tys. do 450 tys., natomiast J. Gumpert ocenia ją na od 500 tys. do 1.500 tys. Tak więc rozrzut danych liczbowych jest dość duży.55 W polskiej literaturze powojennej przyjmuje się, że usuniętych z mieszkań i domów zostało ok. 1,5 mln. mieszkańców ziem włączonych, z tego wysiedlono do GG od 365 tys. do 1 mln. osób. I tak W. Jastrzębski podaje liczbę 450 tys.56 C. Madajczyk pisze, że do końca 1942 roku do GG skierowano z tej części Polski 365 tys. (informuje przyGG sięgała 391 tys.), na roboty w Rzeszy i na ziemiach włączonych wywieziono dalsze 193 tys., 28 tys. skierowano do zniemczenia a 9 tys. do obozów Volksdeutsche Mittelstelle, co daje liczbę 595 tys.57 C. Łuczak ocenia, iż na ziemiach wcielonych usunięto z mieszkań 890–930 tys. osób, uważa przy tym, że dodać do tego trzeba kilkadziesiąt tys. osób zmuszonych do opuszczenia miejsc zamieszkania w okresie IX–XI 1939 i Żydów, których przenoszono do gett. Pisze też: "możemy ostrożnie przyjąć, że na ziemiach wcielonych do Rzeszy ponad 1 1 mln osób wypędzono z zajmowanych przez nie przed 1 września 1939 roku mieszkań. Z tej liczby wywieziono do Generalnej Guberni ze Śląska i rejencji ciechanowskiej ponad 42 tys., z Pomorza ponad 100 tys. i z "Kraju Warty" ponad 400 tys., a więc łącznie około 600 tys. osób".58 C. Łuczak w swojej pracy poświęconej niemieckiej polityce ludnościowej i ekonomicznej w okupowanej Polsce dość szczegółowo analizuje przyczyny rozbieżności w ocenianiu zasięgu liczebnego wysiedleń z ziem wcielonych.59

Także w odniesieniu do Pomorza podawane są różne dane. Liczbę wysiedlonych ocenia się na od ponad 120 do 170 tys. I tak W. Jastrzębski podaje 121 765 osób, z tego 91 533 wydalonych do GG a 30 232 wyrugowanych i wysiedlonych do obozów, skierowanych na roboty lub poddanych germanizacji.60 Ostatnio J. Sziling szacuje, że z Pomorza w latach 1939–1944 wysiedlono ok. 170 tys., nie podaje jednak bliższych informacji o zastosowanej metodzie obliczeń.61

Opracowany w tzw. Kraju Warty system wysiedleń był wzorem nie tylko dla innych okręgów. W późniejszym czasie pracowników Oddziału Centrali Przesiedleńczej w Łodzi powoływano nawet jako ekspertów do przeprowadzania wysiedleń na terenie innych państw europejskich okupowanych przez Niemcy. Z tego głównie powodu Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) właśnie tej centrali przesiedleńczej zlecił przeprowadzenie wysiedleń z Zamojszczyzny w latach 1942–1943.62

Na zakończenie warto wspomnieć, że o wysiedleniach z – w tym z Pomorza – pisano już w okresie okupacji w polskich wydawnictwach konspiracyjnych, jakie ukazywały się w Generalnym Gubernatorstwie.63
Najpełniej omówiono je – z pewnej perspektywy – w wydawnictwie Delegatury Rządu RP na Kraj pt. "Z pierwszej linii frontu" wydrukowanym w 1943 roku. Zamieszczono tam dość obszerne informacje o wysiedleniach z Gdyni w X 1939 roku, w tym fragmenty listu naocznego świadka wysiedleń, przedstawiające technikę wysiedleń.64 Wcześniej – choć niezwykle lakonicznie – informowano o wysiedleniach w bieżącym serwisie informacyjnym, zamieszczonym w różnych podziemnych gazetkach. I tak rozmiary wysiedleń z Gdyni, dokonanych w pierwszych miesiącach okupacji, już w początkach 1940 roku, oceniano w organie Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej "Wiadomości Polskie" na ok. 83 tys. Dane te opublikowano także w piśmie Komendy Obrońców Polski "Polska Żyje", ówcześnie najpopularniejszej polskiej gazetce konspiracyjnej. Szereg ogólnikowych danych o wysiedleniach z Pomorza znalazło się też w 1940 roku w "Biuletynie Informacyjnym" KG ZWZ. W piśmie "Jutro" – wydawanym przez organizację Polska Niepodległa – opublikowano opis wysiedlania Polaków z Bydgoszczy. Dopiero w połowie 1941 roku niektóre pisma podziemne zamieściły lakoniczną wzmiankę mówiącą o tym, że wysiedlenia odbywały się "według czterech specjalnych planów: Nahplan, Zwischenplan, pierwszy plan "K" i drugi plan "K".65

W wydawnictwach konspiracyjnych odnotowano nasilenie się akcji wysiedleńczej w 1941 roku. Pisano o tym np. w organie Delegatury Rządu "Rzeczpospolita Polska": "Podjęte ponownie zimą i prowadzone w bestialski sposób wysiedlanie z ziem zachodnich trwa nadal. Przybiera ono w ostatnich czasach masowy charakte roku. O masowym charakterze tej nowej akcji świadczy okólnik gen. Gubernatora z dn. 17 stycznia 1941 roku rozesłany do gubernatorów i starostów, w którym zawiadamia, że od 1 lutego do 1 maja przybywać będą z ziem zachodnich dwa pociągi dziennie z wysiedleńcami po 1000 osób każdy. Okólnik zawiera bardzo szczegółowe zarządzenia, dotyczące zakwaterowania, wyżywienia i zatrudnienia wysiedlonych".66

W wielu doniesieniach prasy podziemnej z marca 1941 roku wspominano o trwających na Pomorzu masowych wysiedleniach. W "Biuletynie Informacyjnym" z 6 marca 1941 roku tak charakteryzowano ten problem: "Nasilenie wysiedleń z Ziem Zachodnich dotknęło w ostatnich tygodniach nie notowane dotąd masy ludności. Ogromne, wielopociągowe transporty przybywają do Generalnej Guberni z (...) Bydgoszczy, Torunia, Włocławka, Grudziądza, Tczewa (...). Dzikie sposoby stosowane w czasie wysiedleń pozostają bez zmian. Przeważnie nocą, około 20minut czasu na opuszczenie domu, tylko z węzełkami, (...) odłączenie zdrowych i młodych mężczyzn z natychmiastowym przeznaczeniem na roboty do Rzeszy".67 O technice wysiedlania dość szeroko pisano wcześniej w artykule "Rok okupacji niemieckiej w Polsce".68

W "Biuletynie Informacyjnym" z 20 marca 1941 roku znalazły się dodatkowe dane o wysiedleniach: "Z różnych stron Pomorza, Wielkopolski, Kujaw i okolic Łodzi, nie przestają napływać wiadomości o coraz nowych masowych wysiedleniach Polaków, które ostatnio objęły głównie chłopów. Rugi obejmują całe wsie. Tysiące rodzin chłopskich, doszczętnie ograbionych, pędzi się na punkty zborne. Na punktach tych – oddziela się mężczyzn – kierowanych do Rzeszy na roboty, od pozostałych członków rodziny, których wywozi się do Generalnej Guberni".

O wysiedleniach z terenu Pomorza obszerniej wspominano w piśmie "Akcja", gdzie w rubryce "Z życia kraju" tak opisano wysiedlenia z południowej części Pomorza, po raz pierwszy informując o osadzaniu wysiedleńców w obozie potulickim: " (...)rozpoczęli Niemcy na Pomorzu nową falę wysiedleń z Bydgoszczy, Torunia, Grudziądza, Włocławka, Płocka i szeregu innych miast. W Bydgoszczy w ciągu 3 dni od 19–21 lutego br. wysiedlono od 2–3 tys. osób. Między pierwszą a szóstą w nocy zajeżdżają przed dom samochody i w ciągu kilku minut Polacy muszą opuścić mieszkanie. Niektórym nie pozwolono nic ze sobą zabierać. Aresztowano przeważnie całymi rodzinami, ale bywały wypadki, że zabierano tylko żonę i dzieci, a męża – jako zatrudnionego w jakimś niemieckim przedsiębiorstwie – pozostawiono na miejscu. Nie pozostawiono nawet obłożnie chorych i niedołężnych starców. Wysiedlonych gromadzono z razu w szkole świętojańskiej, skąd następnie wywożono koleją do Nakła, a z Nakła pędzono pieszo 9 km do zamku w Potulicach, gdzie mieściło się seminarium duchowne. W Potulicach trzymano ich trzy dni bez wyżywienia i wody, twierdząc, że każdy powinien był zabrać na drogę żywność. Tutaj następnie obrabowano wszystkich z wszelkich cennych przedmiotów, jak z pieniędzy, biżuterii, lepszych części odzieży, bielizny i pościeli. Następnie posortowano wysiedlonych na grupy: młodzież zabrano do Niemiec, a starszych i dzieci wysłano do Guberni".69

Latem 1941 roku dokonano próby bilansu dotychczasowej akcji wysiedlania do GG Polaków z ziem zachodnich. Jej rozmiary szacowano  na ok. 1,2–1,5 mln. osób. Pisały o tym np. "Nowa Polska" i "Biuletyn Radiowy".70 Prawdopodobnie w oparciu o źródła niemieckie na łamach "Rzeczypospolitej Polskiej" podano jeszcze wyższą liczbę oraz dokonano bardziej szczegółowego bilansu wysiedleń. Pisano tam m.in.: "Od pierwszego dnia okupacji po dzień 1 VII 1941 roku wysiedlono łącznie 2 523 034 osób. (...) 1) Według Nahplan wysiedlono 87 803, 2) Zwischenplan – wysiedlono 40 128 osób, 3) pierwszy plan "K" – wysiedlono 133 560  osób, 4) drugi plan "K" – wysiedlono 2 261 617". Dane te opublikowane zostały także w organie Stronnictwa Narodowego "Walka".71

W późniejszym okresie podkreślano, że dalsze wysiedlanie "a raczej przesiedlanie odbywa się dla celów osadniczych".72 Charakterystyczne jest to, że w latach 1942–1943 nie użyto w polskiej prasie konspiracyjnej terminu "wysiedlenia wewnętrzne" (Interne Umsiedlung) używanego przez Niemców. Od 1942 roku informacje o wysiedleniach zamieszczano w podziemnej prasie znacznie rzadziej niż poprzednio, wiele uwagi poświęcając sytuacji Polaków osadzonych w obozach przesiedleńczych. 73 Tak sprawę wysiedleń z pewnej perspektywy omawiano w "Biuletynie Zachodnim":"Wypadki wysiedlania Polaków powtarzają się obecnie raczej już tylko sporadycznie, głównie z tej przyczyny, że akcja ta na ogół została już prawie całkowicie przeprowadzona. Przeciw wysiedlaniu przemawiają względy gospodarcze, w pierwszym rzędzie brak rąk do pracy. Niemcom zabrakło ludzi do obsadzenia wszystkich generalnie przewłaszczonych gospodarstw rolnych. Praca kolonistów mała, nadzwyczaj nędzne wyniki. Z tych też względów władze niemieckie skłonne są raczej tolerować Polaków w charakterze zarządców na ich własnych, skonfiskowanych gospodarstwach. Wyjątek stanowią wysiedlenia jako środek represyjny, wysiedlanie dla celów strategicznych i wreszcie akcja wysiedleńcza w okręgu grudziądzkim, w którym do dnia dzisiejszego panuje żadnymi względami nie osłabiony ostry kurs antypolski. W szczególności wysiedlono Polaków z dużego obszaru pow. chojnickiego. Obszar ten został zajęty dla celów wojskowych i w związku z tym wysiedlono stamtąd poza Polakami opornymi także Polaków wpisanych na NLN, Volksdeutschów i Niemców.74 Duże wysiedlenia odbyły się ostatnio na terenie okręgu grudziądzkiego w pow. lubawskim (...)".75
 

PRZYPISY
1 Wysiedlenie i poniewierka 1939–1945, Poznań 1974, s. 594.
2 S. Adamski, Pogląd na rozwój sprawy narodowościowej w województwie śląskim w czasie okupacji niemieckiej, Katowice 1946.
3 M. Broszat, Nationalsozialistische Polenpolitik 1939–1945, Stuttgart 1961.
4 W. Jastrzębski, Hitlerowska polityka wysiedleńcza w Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie w latach 1939–1945, "Zeszyty Muzeum Stutthof ", nr 1, 1976; tenże, Hitlerowskie wysiedlenia z Okręgu Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie, w: W. Jastrzębski, J. Sziling, Okupacja hitlerowska na Pomorzu Gdańskim w latach 1939–1945, Gdańsk 1979, s. 141–159; tenże, Hitlerowskie wysiedlenia z ziem polskich wcielonych do Rzeszy w latach 1939–1945,Poznań 1968; tenże, Potulice – hitlerowski obóz przesiedleńczy i pracy, Bydgoszcz 1967.
5 C. Madajczyk, Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce, t. I, Warszawa 1970, s. 306–339.
6 C. Łuczak, Polityka ludnościowa i ekonomiczna hitlerowskich Niemiec w okupowanej Polsce, Poznań 1979.
7 D. Dąbrowska, Zagłada skupisk żydowskich w "Kraju Warty" w okresie okupacji hitlerowskiej, "Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego", 1955, nr 13–14.
8 Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów. Oprac. T. Berenstein, A. Eisenbach, A. Rutkowski, Warszawa 1957; Wysiedlenia ludności polskiej na tzw. ziemiach wcielonych do Rzeszy 1939–1945. Wybór źródeł i opracowanie C. Łuczak, "Documenta Occupationis", t. VIII, Poznań 1969.
9 Bydgoszcz. Zarys dziejów, pod red. R. Kabacińskiego, Bydgoszcz 1980; Dzieje Gdyni, pod red. R. Wapińskiego, Gdynia 1980; Toruń dawny i dzisiejszy. Zarys dziejów, pod red. M. Biskupa, Warszawa 1983; Z. Milczewski, Wejherowo i powiat morski. Wrzesień 1939 – maj 1945 (Kronika), Gdańsk 1981; Historia Wejherowa, pod red. J. Borzyszkowskiego; Ziemia Wejherowska., Gdańsk 1980; Zarys dziejów Rumi, pod red. J. Banacha, Toruń 1994.
10 C. Łuczak, dz. cyt., s.117.
11 Tamże.
12 S. Nawrocki, Hitlerowska okupacja Wielkopolski w okresie zarządu wojskowego wrzesień – październik 1939. Poznań 1966, s. 222–223; D. Dąbrowska, dz. cyt., s. 128.
13 W. Jastrzębski, Hitlerowska polityka wysiedleńcza w Okręgu ....
14 M. Broszat, dz. cyt., s. 88–90.
15 K. M. Pospieszalski, Hitlerowskie "prawo" okupacyjne w Polsce, cz. I: Ziemie "wcielone", Poznań 1952, s. 2–28.
16 Koehl R.L., RKFDV: German Resettlement and Population Policy 1939– –1945, Cambridge 1957, s. 54.
17 Szerzej wysiedlenia z Gdyni omówione zostaną w referacie B. Okoniewskiej.
18 "Biuletyn Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce" (dalej "BGKBZHwP"), t. XII, Warszawa 1960, s. 36–39.
19 O tym: B. Chrzanowski, Badania nad okupacją Pomorza ze szczególnym uwzględnieniem Kaszub. W: Badania Kaszuboznawcze w XX wieku, Gdańsk 2001, s. 211.
20 W. Jastrzębski, Hitlerowskie ..., s. 52–53.
21 W. Jastrzębski, Hitlerowskie .., s.53–54.
22 Tamże, s.54.
23 Eksterminacja Żydów..., s. 30–33.
24 W. Jastrzębski, Hitlerowskie .., s. 57.
25 D.Schenk, Albert Forster. Gdański namiestnik Hitlera, Gdańsk 2002, s. 253.
26 M. Broszat, dz. cyt. , 93.
27 S. Adamski, Pogląd na rozwój sprawy narodowościowej w województwie śląskim w czasie okupacji niemieckiej. Katowice 1946, s. 11.
28 W. Jastrzębski, Hitlerowskie.., s. 59.
29 J. Sobczak, Hitlerowskie przesiedlenia ludności niemieckiej w dobie II wojny światowej. Poznań 1966, s.65–66.
30 W. Jastrzębski, Hitlerowskie.., s. 61.
31 O tym m.in. "BGKBZHwP", t. XII, s.55–57; W. Jastrzębski, Hitlerowskie.., s. 65; Wspomnienia młodzieży wielkopolskiej z lat okupacji niemieckiej 1939–1945. oprac. Z. Grot i W. Ostrowski, Documenta Occupationis Teutonicae, t. III, Poznań 1946, s. 46–66; Wysiedlenia i poniewierka, ...........
32 "BGKBZHwP", t. XII, s.53.
33 Tamże, s. 60; "BGKBZHwP", t. XII, s. 41–43.
34 W. Jastrzębski, Hitlerowskie .., s.66.
35 C. Łuczak, dz. cyt., s.119–120.
36 Tamże.
37 "BGKBZHwP", t. XII. s./76.
38 W. Jastrzębski, Hitlerowskie .., s.72. dr hab. A. Gąsiorowski – WYSIEDLENIA Z ZIEM ZACHODNICH RP W OKRESIE OKUPACJI NIEMIECKIEJ
39 M. Broszat, dz. cyt., s. 88–90.
40 W. Jastrzębski, Hitlerowskie.., s. 73.
41 AP Bydgoszcz, zesp. Umwandererzentralstelle Danzig, t. 15, 18, 19.
42 W. Jastrzębski, Hitlerowskie wysiedlenia z Okręgu..., s. 151–152.
43 Tamże.
44 Tamże.
45 W. Jastrzębski, Hitlerowskie.., s.71.
46 Tamże.
47 Tamże, s. 88.
48 Tamże, s. 88–89.
49 Tamże, s. 91–92.
50 W. Jastrzębski, Hitlerowskie wysiedlenia z Okręgu...., s. 158.
51 W. Jastrzębski, Potulice .., s. 60.
52 Tamże, s. 81–85.
53 W. Jastrzębski, Potulice.., s.61.
54 M. Broszat, dz. cyt., s.101, przyp. 2.
55 Por. M.Broszat, dz. cyt., s. 101–102; G.Eisenblätter, Grundlinien der Politik des Reiches gegenüber dem Generalgouvernement, 1939–1945. Frankfurt am Main 1969, s. 193; J. Gumpert, Polen-Deutschland. München 1966, s. 176.
56 W. Jastrzębski, Hitlerowskie.., s. 86.
57 C. Madajczyk, dz. cyt., s. 335.
58 Wysiedlenia ludności polskiej na tzw. ziemiach wcielonych..., s. XI–XII.
59 C. Łuczak, dz. cyt., s.123–127.
60 W. Jastrzębski, Hitlerowskie wysiedlenia z Okręgu..., s. 158.
61 J. Sziling, W Rzeszy – Czym była niemiecka okupacja na Pomorzu. W: olskie Państwo Podziemne na Pomorzu 1939–1945, Toruń 1999, s.29.
62 W. Szulc, Wysiedlanie ludności polskiej. W: Stan i perspektywy badań w zakresie zbrodni hitlerowskich, t. I, Warszawa 1973, s. 304.
63 Szerzej o tym A. Gąsiorowski, Pomorze Gdańskie w świetle wydawnictw konspiracyjnych 1939–1945. Praca doktorska. Gdańsk 1979, maszynopis, s. 204–211.
64 Tamże, s. 206.
65 Tamże, s. 208.
66 Wysiedlenia z ziem zachodnich, "Rzeczpospolita Polska", nr 2, 5 IV 1941 r., s.11.
67 Wysiedlenia, "Biuletyn Informacyjny", 6 III 1941, s.6–7.
68 "Biuletyn Informacyjny", 16 I 1941, s. 3–4.
69 "Akcja", nr 8 z 8 III 1941, s.7. Przedruk zamieszczono w piśmie "Miecz i Pług", nr 7 z 18 III 1941 r.
70 A. Gąsiorowski, dz. cyt., s. 424.
71 "Na ziemiach Rzeczypospolitej. Wysiedlanie Polaków z ziem przyłączonych do Rzeszy, "Rzeczpospolita Polska, nr 9–10, 6 VIII 1941, s. 14; 2 523 034 Polaków wysiedlono, "Walka", nr 34, 29 VIII 1941, s. 3.
72 "Biuletyn Zachodni", nr 7 , VII 1942, s.14.
73 O tym np. Wiadomości z kraju, "Miecz i Pług", nr 19, 14 XI 1942, s.4; Z kraju, "Głos Pracy", nr 30, 24 VII 1942, s.8; Obozy wysiedleńców, "Głos Pracy", nr 45, 9 XI 1942, s.5; W Potulicach, "Walka", nr 31, 19 VIII 1942, s.4; Pomorze, "Walka", nr 29, 4 VIII 1943, s. 6–7; Obozy, "Polska Informacja Prasowa", nr 9, 3 III 1944, s. 23; Terror germanistów, "Ziemie Zachodnie Rzeczypospolitej", nr 1, I–II 2943, s.14;
74 Informacja ta dotyczy okolic Brus, gdzie utworzono plac ćwiczeń wojskowych.
75 Wysiedlenie i kolonizacja, "Biuletyn Zachodni", nr 2, VI 1944, s.5–6.
 

 
Stowarzyszenie Gdynian Wysiedlonych
Rok założenia 1997
ul. Władysława IV 51, 81-384 Gdynia
Telefon: (0-58) 620-74-66